
Itten, Klee, Kandinsky: Trzy sposoby nauczania wizji
We wczesnym Bauhausie trzech sąsiadów dzieliło korytarz i nic poza tym. Johannes Itten rozpoczynał swoje zajęcia od ćwiczeń oddechowych i ścisłych diet; Paul Klee szkicował małe diagramy kropek „idących na spacer”; Wassily Kandinsky mówił o punktach i płaszczyznach, jakby uczył fizyki, a nie malarstwa. Postaw ich obok siebie, a otrzymasz coś na kształt tryptyku współczesnej edukacji artystycznej: trzy sposoby nauczania wizji, trzy różne historie o tym, gdzie tak naprawdę mieszka kreatywność.
Itten: guru widzenia
Klasa Ittena w Weimarze przypominała raczej spotkanie mrówek niż szkołę projektowania. Studenci przede wszystkim przestrzegali mazdaznańskich praktyk oddechowych. Wszyscy jedli wegetariańskie potrawy i wykonywali ćwiczenia; wreszcie, wszyscy praktykowali medytację przed dotknięciem jakiegokolwiek materiału wokół nich. Itten uważał rytuały za istotne; nie traktował ich jako czegoś dodatkowego, co zostało dodane do obrazu, ale jako coś esencjalnego dla obrazu. Uważał je za podstawę kursu wstępnego. Sądził, że postrzeganie koloru w prawdziwej, 'duchowej' intensywności było możliwe tylko wtedy, gdy było ono postrzegane przez ciało i duszę, które zostały na zawsze oczyszczone.
Artysta stosował ćwiczenia z kulami barwnymi oraz metodę kontrastu ciepłych tonów lub kontrastu ciepłych i zimnych barw, co jest bardzo strategiczne, ale celem nie jest stworzenie lepszych kolorów optycznych, lecz stworzenie wewnętrznych kolorów, które odpowiadają duszy. 'Wibracja jest duszą koloru' lub coś w tym stylu, a przynajmniej w tym kontekście tej historii. Płótno w polu energii, do którego jego wola musi być dostrojona poprzez technikę, która graniczy z dewocją. W tym kontekście kreatywność jest po prostu wrodzoną, ukrytą zdolnością. Złe nawyki, stępione zmysły, zepsuty styl życia sprawiają, że brakuje jej u jednostki. Nauczyciel to nic innego jak guru do odblokowania kreatywności, już obecnej w uczniach.
Kto by się na to nie nabrał, skoro wydaje się to tak obiecujące – kto nie chciałby charyzmatycznej postaci, która obiecuje, że poprzez wykonywanie właściwych ćwiczeń, „prawdziwa” kreatywna jednostka w tobie zostanie uwolniona! Chociaż poglądy Ittena na duchowość są pod wpływem poglądów Mazdaznan na zdrowie, rasę i inne czynniki, jego forma mistycyzmu dowodzi transformacji systemu edukacji opartego na czystości w system edukacji, który nie dopuszczał wszystkich. Biorąc pod uwagę religijne usposobienie, zgodnie z którym dusza jest szkolona do posiadania właściwego widzenia, możemy zapytać, czyje dusze kwalifikowałyby się do właściwego wzroku.
Klee: struktury w ruchu
Wystarczy wejść obok, a pracownia Klee’ego wydaje się spokojniejsza, ale równie radykalna. „Szkicownik pedagogiczny” Paula Klee przypomina niezwykłą książkę fizyki. W książce autor, Paul Klee, porównuje poezję do geometrii. Porównuje nawet transpozycję do odbicia lub obrotu. Rysunek przekształcił w małą narrację jako „kropkę, która poszła na spacer”. Niedawno uczył grupę zmarginalizowanych studentów w Madrycie rysować, wyobrażając sobie, że ich ciała są długopisami. Opowiada się za potrzebą doświadczania obrazów poprzez „spacerowanie po nich”, czyli po obrazie, i „czytanie” go kawałek po kawałku jak zdanie.
Klee'a przyciągają różne siły, takie jak:
1. Grawitacja, która ciągnie formy w dół
2. Napięcie, które rozciąga formy
3. Rytm, który powtarza formy
Mówi uczniom, by wyobrazili sobie kiełkujące nasiona, rozwijające się miasta, ewoluujące motywy muzyczne i przekształcali te procesy w struktury wizualne. Wizja staje się narzędziem do zrozumienia 'jak coś się porusza' i 'do powiązania tego, co się porusza'. Wciąż unosi się w tym nuta tajemniczości, ale mężczyzna wydaje się być bardzo pokorny. "Dzieci ziemi, dzieci kosmosu." pozostawiając czytelnika w zadumie. Daje to czytelnikowi wiarę, że gdy tylko ludziom zostanie podana jasna gramatyka, będą mogli tworzyć własne wypowiedzi, aby przedstawiać historie i idee.
Kreatywność nie polega na przypadku, lecz na zdolności jednostki do opanowania 'składni' formy i zabawy nią. Instruktor jest podobny do inżyniera-poety, który jest mniejszym prorokiem. Przygotowuje stopniowane problemy, które umożliwiają studentowi odczucie, jak wiersz jest konstruowany, upada lub staje się czymś innym. Metoda nauczania sztuki Klee'ego, oparta na wizji, mówi nam, że wolność nie oznacza braku struktury; oznacza życie poniżej powierzchni struktury i jej naginanie.
Kandinsky: analityk formy
Nieco dalej wzdłuż korytarza, Kandinsky, inny bliski przyjaciel, a czasem wróg Klee'ego, rysował na tablicy trójkąty i koła niczym naładowane cząsteczki. Jak stwierdzono w momencie wydania „Punktu i linii do płaszczyzny”, traktował on pole wizualne jako system rządzony prawami: Punkty tworzą wyraźne napięcia w zależności od ich położenia, Linie mają kierunek i kontrolują Siłę dynamizmu, Płaszczyzny tworzą rezonujące lub dysharmonijne interwały między sobą. Na swoich kursach w Bauhausie rozbierał rzeczy na te podstawowe elementy i prosił ludzi o ich rekonstrukcję, nie po to, by naśladować wygląd, lecz by przedstawiać wewnętrzne „wibracje”.
Jest „analityczna”, ponieważ zajmuje się „analizą” komunikacji pisemnej i szerzej – mediowanej. Ideal Kandinsky'ego, „duchowość w sztuce”, wymaga jednak, by był on urzeczywistniany poprzez artystę uczącego się świadomie kontrolować swoje materiały. W jego klasie, niewielka zmiana w umiejscowieniu kropki nie jest subiektywna – całkowicie zmienia energię obrazu. Kompozycje są postrzegane niemal jak równania, w których różne konstelacje formy i koloru generują odrębne efekty psychiczne.
W ten sposób wyobraźnia staje się formą eksperymentowania z metodami konstrukcji wizualnej, czyli kompozycji, i dźwięku... Nauczyciel jest uważany za domniemanego, który dostarcza uczniom metajęzyk, aby mogli nazwać to, co czują i dostosować to, co robią. Jeśli technika nauczania Ittena tworzy uczniów, a Klee'ego - odkrywców, to Kandinsky'ego jest tego typu, że tworzy technika ekspresji, czyli rozwija osobę, która potrafi odtworzyć ładunek emocjonalny obrazu.
Trzy historie o kreatywności
Co łączy tych troje, to niemal instynktowne uczucie, a nie oczywista metoda. Ale niektórzy autorzy nie zgadzają się co do napędu. Itten uważa, że problem tkwi w duchowej blokadzie i dlatego wierci ciało i psychikę. Paul Klee uważa, że problem wynika z analfabetyzmu strukturalnego i dlatego nauczał gramatyki stawania się. Kandinsky wierzył, że problem tkwi w niewyraźnej intuicji i dlatego opracował nomenklaturę, aby umożliwić intuicji samodzielne wypowiadanie się.
Trzy powszechne przekonania na temat nauczania i kreatywności, które do dziś pustoszą pracownie i sale lekcyjne. Istnieje kilka powszechnych mitów, w tym mit guru, który obiecuje uczniowi znaczące zmiany poprzez zmianę intensywności i stylu życia, mit budowniczego systemów, który obiecuje uczniowi większą wolność poprzez struktury i ćwiczenia, oraz mit teoretyka, który obiecuje uczniowi większą kontrolę i bezpieczeństwo poprzez koncepcje i krytykę. Każdy z wymienionych czynników sukcesu ma zarówno swoje korzyści, jak i negatywny wpływ na nasze życie.
Obecnie szkoły borykają się z nauczaniem kreatywności wraz z pomiarem wyników. Z tego punktu widzenia, ten hipotetyczny korytarz Bauhausu jawi się nie tylko jako scena historyczna, ale jako wiele możliwości. Zmuszamy studentów i stawiamy im brutalne wymagania dotyczące pożądanych wyników lub pracy, która ma być wykonana. Czy projektujemy coraz sprytniejsze systemy zadań i warsztatów. Czy mogą poprawić swoją intuicję w teorii i krytyce? Być może lekcja, którą powinniśmy wynieść od Ittena, Klee i Kandinsky'ego, polega na tym, że ilekroć uczymy wizji, zawsze będziemy musieli wybierać między tymi historiami, świadomie lub nieświadomie. Jeśli mamy szczęście, znajdziemy sposób, aby pozwolić im produktywnie spierać się w tym samym pomieszczeniu.